ona do mnie: kiedyś sprzedadzą cię jak towar

Autor: Fiodor Baginski , Gatunek: Poezja, Dodano: 21 lipca 2015, 16:33:45

wybuchły we mnie planety, planety wybuchły zielone, a

ja tak bardzo kocham kolor buraczkowy, a tutaj zielony

 

[okazał się przyjaciel, a myślałem: mój przyjaciel jest

buraczkowy, jest buraczkową planetą, i po trawie dojdę

 

tam, myślałem przed trawą, zanim stanę się czysty jak

łza mojej kobiety nad świętej pamięci tipsem].

Komentarze (2)

  • pierwszy wers jest pięknie dynamiczny. hm przyjaciel, czy może bardziej nie pasowałaby tam forma narzędnika tj. okazał się przyjacielem? od momentu tego wtrącenia "i po trawie dojdę..." jak dla mnie jest tekst niezrozumiały, za to pięknie bawi mnie zakończenie, choć nigdy w życiu nie miałam tipsów, to łączę się w bólu i rozpaczy ;))

    pozdrawiam pięknie!
    Konst

  • Konstancja, dzięki za obecność [i za kondolencje]!

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się